WIDZISZ – REAGUJ!
Rozmiar czcionki
- Reagujesz, bo nie akceptujesz- oby tak dalej! Podobnie jak ostatnio, kiedy to dwie spacerujące po Goczałkowicach Zdroju kobiety uniemożliwiły dalszą jazdę pijanemu kierowcy, tym razem znowu, przypadkowi świadkowie wyeliminowali z ruchu niesfornego kierowcę quada. Z wynikiem znacznie przekraczającym 2 promile alkoholu w organizmie, 38- letni mieszkaniec Pszczyny przemierzał główne ulice Łąki. Dodatkowo, pojazd, którym jechał, nie posiadał homologacji, dowodu rejestracyjnego ani polisy OC.
- Zareagował, bo nie zaakceptował „wężykowatej” jazdy „Wężykowata” jazda 57- letniego kierowcy zwróciła uwagę innego użytkownika drogi, który "nie zaakceptował i zareagował", informując o zdarzeniu pszczyńskich policjantów. Czujny kierowca jechał za podejrzanie wirującym volkswagenem aż do Goczałkowic Zdroju. Tam, nieodpowiedzialny kierowca zjechania z drogi... wprost do przydrożnego rowu. Po przekazaniu go mundurowym okazało się, że miał prawie 1,4 promila alkoholu w swoim organizmie.
- „Nie reagujesz- akceptujesz!”- kolejny apel policji Wpadł na patrol drogówki, kiedy miał w swoim organizmie blisko 2 promile alkoholu. Kierował volkswagenem, przemierzał ulice Brzeźc- miejscowości, w której mieszka. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie już wkrótce przyjdzie mu tłumaczyć się w sądzie. Póki co, musiał pożegnać się ze swoim prawem jazdy.
- Ujęli pijanego kierowcę i przekazali go policjantom Postawą godną pochwały wykazali się dwaj mężczyźni, którzy uniemożliwili dalszą jazdę samochodem pijanemu kierowcy. Przekazany w ręce pszczyńskich policjantów mężczyzna miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. W takim stanie próbował masterem dojechać do mechanika. Na szczęście, dzięki czujności świadków i błyskawicznej reakcji patrolu drogówki został w porę wyeliminowany z ruchu. Usłyszał już zarzuty w tej sprawie. Okazało się również, że nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania samochodem.
- Zatrzymali tuż po zgłoszeniu i odzyskali łupy W ręce pszczyńskich policjantów wpadło czterech mężczyzn, którym zarzuca się włamanie do remontowanego budynku w Pszczynie. Łupem sprawców padły wartościowe elektronarzędzia. Do ich zatrzymania doszło dzięki świadkom, którzy niezwłocznie powiadomili o kradzieży stróżów prawa. Zatrzymani usłyszeli już zarzuty włamania, jednemu z nich przyjdzie dodatkowo odpowiadać za przestępstwo popełnione w warunkach tzw. recydywy.
- "Zygzakiem" z Czech do Polski Aż strach pomyśleć, co mogłoby się wydarzyć, gdyby nie telefon od kierowcy, który był świadkiem „zygzakowatej” jazdy kierowcy ciężarówki. Jadący za ciężarowym mercedesem mężczyzna, przez cały czas informował dyżurnego pszczyńskiej jednostki o poczynaniach kierowcy tira. Jak się okazało, 38- letni obywatel Białorusi nie był w stanie utrzymać jednostajnego toru jazdy, ponieważ nie pozwalały mu na to promile alkoholu, które miał w swoim organizmie.
- Nudziło mu się, więc pomalował farbą przystanek „Nie żałuję tego, bo niczego w życiu nie żałuję”- tak tłumaczył swoje artystyczne działania 29- latek z Tychów. Mężczyzna został zatrzymany tuż po tym, jak pomalował czerwoną farbą elewację przystanku autobusowego w Woli. Wczoraj usłyszał zarzuty w tej sprawie. Jego wybryk oszacowano na prawie 2 tys. złotych.
- Z 3 promilami "opiekował się" 3- latkiem w pociągu Nieodpowiedzialny ojciec, zamiast należycie zająć się swoim 3-letnim synem, „zajął” się butelką wódki. W takim stanie, mając w organizmie przeszło 3 promile alkoholu, zabrał swoje dziecko w podróż pociągiem. Zaniepokojony tym faktem konduktor poprosił o pomoc mundurowych. Teraz policjanci ustalają, czy pijany ojciec naraził na niebezpieczeństwo 3- latka i czy do takich sytuacji nie dochodziło już wcześniej.
- Uciekając przed radiowozem wpadł do rowu Przekazana wczoraj o świcie dyżurnemu informacja przyczyniła się do wyeliminowania kolejnego niechcianego uczestnika ruchu drogowego. W ręce pszczyńskich mundurowych wpadł 49- letni łączanin. Mężczyzna chcąc uniknąć konfrontacji z patrolem podjął próbę ucieczki i po kilkunastu metrach wpadł... do przydrożnego rowu.
- Nie zaakceptowali zabronionych promili Pszczyńscy policjanci zatrzymali kierowcę, którzy ruszył w drogę mając w organizmie zabronione promile. „Wpadł” w ręce mundurowych dzięki reakcji osób, które o swoich podejrzeniach powiadomiły oficera dyżurnego. Teraz, o jego losach będzie decydował sąd i prokurator.
Reagujesz, bo nie akceptujesz- oby tak dalej!
Podobnie jak ostatnio, kiedy to dwie spacerujące po Goczałkowicach Zdroju kobiety uniemożliwiły dalszą jazdę pijanemu kierowcy, tym razem znowu, przypadkowi świadkowie wyeliminowali z ruchu niesfornego kierowcę quada. Z wynikiem znacznie przekraczającym 2 promile alkoholu w organizmie, 38- letni mieszkaniec Pszczyny przemierzał główne ulice Łąki. Dodatkowo, pojazd, którym jechał, nie posiadał homologacji, dowodu rejestracyjnego ani polisy OC.
Zareagował, bo nie zaakceptował „wężykowatej” jazdy
„Wężykowata” jazda 57- letniego kierowcy zwróciła uwagę innego użytkownika drogi, który "nie zaakceptował i zareagował", informując o zdarzeniu pszczyńskich policjantów. Czujny kierowca jechał za podejrzanie wirującym volkswagenem aż do Goczałkowic Zdroju. Tam, nieodpowiedzialny kierowca zjechania z drogi... wprost do przydrożnego rowu. Po przekazaniu go mundurowym okazało się, że miał prawie 1,4 promila alkoholu w swoim organizmie.
„Nie reagujesz- akceptujesz!”- kolejny apel policji
Wpadł na patrol drogówki, kiedy miał w swoim organizmie blisko 2 promile alkoholu. Kierował volkswagenem, przemierzał ulice Brzeźc- miejscowości, w której mieszka. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie już wkrótce przyjdzie mu tłumaczyć się w sądzie. Póki co, musiał pożegnać się ze swoim prawem jazdy.
Ujęli pijanego kierowcę i przekazali go policjantom
Postawą godną pochwały wykazali się dwaj mężczyźni, którzy uniemożliwili dalszą jazdę samochodem pijanemu kierowcy. Przekazany w ręce pszczyńskich policjantów mężczyzna miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. W takim stanie próbował masterem dojechać do mechanika. Na szczęście, dzięki czujności świadków i błyskawicznej reakcji patrolu drogówki został w porę wyeliminowany z ruchu. Usłyszał już zarzuty w tej sprawie. Okazało się również, że nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania samochodem.
Zatrzymali tuż po zgłoszeniu i odzyskali łupy
W ręce pszczyńskich policjantów wpadło czterech mężczyzn, którym zarzuca się włamanie do remontowanego budynku w Pszczynie. Łupem sprawców padły wartościowe elektronarzędzia. Do ich zatrzymania doszło dzięki świadkom, którzy niezwłocznie powiadomili o kradzieży stróżów prawa. Zatrzymani usłyszeli już zarzuty włamania, jednemu z nich przyjdzie dodatkowo odpowiadać za przestępstwo popełnione w warunkach tzw. recydywy.
"Zygzakiem" z Czech do Polski
Aż strach pomyśleć, co mogłoby się wydarzyć, gdyby nie telefon od kierowcy, który był świadkiem „zygzakowatej” jazdy kierowcy ciężarówki. Jadący za ciężarowym mercedesem mężczyzna, przez cały czas informował dyżurnego pszczyńskiej jednostki o poczynaniach kierowcy tira. Jak się okazało, 38- letni obywatel Białorusi nie był w stanie utrzymać jednostajnego toru jazdy, ponieważ nie pozwalały mu na to promile alkoholu, które miał w swoim organizmie.
Nudziło mu się, więc pomalował farbą przystanek
„Nie żałuję tego, bo niczego w życiu nie żałuję”- tak tłumaczył swoje artystyczne działania 29- latek z Tychów. Mężczyzna został zatrzymany tuż po tym, jak pomalował czerwoną farbą elewację przystanku autobusowego w Woli. Wczoraj usłyszał zarzuty w tej sprawie. Jego wybryk oszacowano na prawie 2 tys. złotych.
Z 3 promilami "opiekował się" 3- latkiem w pociągu
Nieodpowiedzialny ojciec, zamiast należycie zająć się swoim 3-letnim synem, „zajął” się butelką wódki. W takim stanie, mając w organizmie przeszło 3 promile alkoholu, zabrał swoje dziecko w podróż pociągiem. Zaniepokojony tym faktem konduktor poprosił o pomoc mundurowych. Teraz policjanci ustalają, czy pijany ojciec naraził na niebezpieczeństwo 3- latka i czy do takich sytuacji nie dochodziło już wcześniej.
Uciekając przed radiowozem wpadł do rowu
Przekazana wczoraj o świcie dyżurnemu informacja przyczyniła się do wyeliminowania kolejnego niechcianego uczestnika ruchu drogowego. W ręce pszczyńskich mundurowych wpadł 49- letni łączanin. Mężczyzna chcąc uniknąć konfrontacji z patrolem podjął próbę ucieczki i po kilkunastu metrach wpadł... do przydrożnego rowu.
Nie zaakceptowali zabronionych promili
Pszczyńscy policjanci zatrzymali kierowcę, którzy ruszył w drogę mając w organizmie zabronione promile. „Wpadł” w ręce mundurowych dzięki reakcji osób, które o swoich podejrzeniach powiadomiły oficera dyżurnego. Teraz, o jego losach będzie decydował sąd i prokurator.